Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soy. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 listopada 2012

Kotleciki z tofu na sposób włoski- kolacje cz. 3

Te malutkie cuda dużo lepiej smakują niż wyglądają. Jeżeli lubicie potrawy o silnym ziołowo- czosnkowym aromacie to tymi kotlecikami będziecie zachwyceni .

Można je podać na obiad, ale są również ciekawą, a przede wszystkim lekką, opcją na ciepłą kolację. Nie smaży się ich, a zapieka. Można je podać z dowolną sałatką, ze szpinakiem, warzywami na parze albo pogryzać solo.


Mnie bardzo smakują z kieliszkiem czerwonego, wytrawnego wina. W ramach małego odstępstwa od diety, oczywiście :)

Przepis pochodzi z książki Smacznie i zdrowo Michela Montignac.
Kotleciki spożywamy w ramach posiłku tłuszczowego w I fazie MM.




Kotleciki z tofu na sposób włoski

dla 2 osób (10 małych kotlecików)

Składniki:

  • 250 g twardego tofu, odsączonego
  • 1/4 szklanki startego parmezanu
  • 1/2 szklanki otrębów owsianych
  • 1/4 szklanki suszonej natki pietruszki (albo świeżej, drobno posiekanej)
  • łyżeczka suszonego oregano
  • łyżeczka suszonej bazylii
  • pół łyżeczki startej gałki muszkatołowej
  • pół łyżeczki czarnego mielonego pieprzu
  • dwa ząbki czosnku, drobno posiekane
  • dwie małe cebule, drobno posiekane
  • 2 jaja





Wszystkie składniki oprócz jajek dokładnie wymieszaj i odstaw do lodówki na co najmniej 2 godziny.

Po tym czasie nagrzej piekarnik do 180 stopni. Wymieszaj jajka z resztą składników. Uformuj kotlety, a następnie ułóż je w lekko natłuszczonym oliwą naczyniu żaroodpornym. Zapiekaj przez 10-15 minut, aż kotleciki się przyrumienią. Podawaj na ciepło.



wtorek, 13 listopada 2012

Ekspresowy taj

Nie tak dawno temu wybraliśmy się do pewnej tajskiej restauracji, którą swego czasu zrewolucjonizowała wszystkim chyba znana pani z telewizji.

Przystawka nie do końca przypadła nam gustu, a danie narzeczonego było bardzo, bardzo przeciętne. Natomiast moje danie główne, pomimo tego, że nie było tym, co zamówiłam, okazało się być wyśmienite.

Daniem, które wybrałam był  smażony makaron sojowy z warzywami i tofu. Nic wielkiego, zważywszy na to, że na talerzu próżno było szukać jakichkolwiek warzyw. Ot, zwykły makaron, trochę brązowego sosu i tofu- ale jakie dobre! Po powrocie do domu zaczęłam szukać przepisu na tą, jak poinformowała mnie pani kelnerka, tradycyjną  tajską potrawę.

Pomimo tego, że przepisów w internecie jest cała masa, żadne nie było tym, co jadłam w restauracji. Stwierdziłam, że przygotowanie mojego "taja" nie może być skomplikowane i przystąpiłam do działania.

I wiecie co? Wyszło! Do przepisu dodałam jedynie grzybki mun. Danie bajecznie proste i gotowe w 5 minut (o ile grzybki wcześniej namoczymy i ugotujemy).

Jacyś chętni? :)

Uwaga! Makaron sojowy (albo chiński), czyli ten produkowany z fasoli mung, ma bardzo niski indeks glikemiczny, dlatego może być spożywany w każdej fazie MM i może być łączony z tłuszczami. Ważne jedynie, by dokładnie czytać skład takiego makaronu. W składzie "dobrego" makaronu sojowego nie może być mączki kukurydzianej czy skrobii! 






Szybki taj

dla 2 osób

Składniki:
  • 200 g makaronu sojowego (chińskiego)
  • 200 g twardego tofu
  • 40 g suszonych grzybów mun
  • 3-4 dymki lub młode pory
  • 2 ząbki czosnku
  • 5 łyżek sosu sojowego
  • sól, pieprz, ewentualnie szczypta cuszki

Grzyby zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 15 minut. Odcedzamy zachowując wodę, następnie w osobnym rondelku gotujemy grzyby przez 10 minut.

W międzyczasie dymkę kroimy w talarki a czosnek drobno szatkujemy. 

Ugotowane grzyby odcedzamy i kroimy w cienkie paski, a tofu w kostkę. Dymkę, czosnek i grzyby wrzucamy na chwilę (dosłownie minuta) do rozgrzanego, wysmarowanego oliwą woka (lub na patelnię). Po chwili dodajemy tofu, wlewamy 3 łyżki sosu sojowego, mieszamy i ściągamy z palnika.

Makaron przygotowujemy według instrukcji na opakowaniu, ale tak, by nie ugotował się do końca. Jeśli ma namaczać się 3 minuty we wrzątku, to wyciągamy go po minucie, maksymalnie po dwóch.

Odcedzony makaron wrzucamy na woka, dolewamy 3-4 łyżki wody spod grzybów i dwie łyżki sosu sojowego, chwilę smażymy. Doprawiamy solą i pieprzem.

Smacznego!